49622
Książka
W koszyku
(Zdarzyo się w XX Wieku)
Bez Erharda Milcha Luftwaffe nie byłaby tym samym narzędziem walki, który świat poznał i którego doświadczał w latach 1939-1944. To jego nadzwyczajnym talentom organizatorskim i pracowitości zawdzięczały niemieckie siły powietrzne najpierw swoje odrodzenie, a następnie - liczne triumfy. Zasługą Milcha było również przełamanie stagnacji w niemieckiej produkcji lotniczej `odziedziczonej` po Udecie i nadanie jej niezwykłego tempa wzrostu. Bez jego niespożytej energii piloci Luftwaffe nie mieliby na czym latać już w 1943 roku. Chociaż Milch był właściwie `cywilem w mundurze`, to z powodzeniem dowodził 5. Flotą Powietrzną podczas kampanii norweskiej, a w 1943 roku z narażeniem życia ratował okrążoną pod Stalingradem 6. Armię. Tajemnicą poliszynela było jego rzekome żydowskie pochodzenie. To do niego odnosiła się słynna wypowiedź Göringa: `O tym, kto jest w Luftwaffe Żydem, decyduję ja!` Pogłoski o żydowskim ojcu nie zaszkodziły karierze Milcha - osiągnął w Luftwaffe pozycję człowieka nr 2 i zajął znaczące miejsce w nazistowskich elitach władzy, ciesząc się przez kilka lat całkowitym zaufaniem Hitlera i dużą samodzielnością. Dopiero w 1944 roku widmo nieuchronnej klęski i intrygi rywali zachwiały jego pozycją. Milch, choć uważał się za państwowca i fachowca od lotnictwa, z entuzjazmem powitał nadejście rządów narodowych socjalistów i swój los związał na dobre i na złe z osobą Hitlera. Przyszło mu też to odpokutować: najpierw w Norymberdze, a potem przez siedem lat w landsberskim więzieniu. Karierze Milcha najwyraźniej sekundował `chichot historii`, ukazując jak nadzwyczajny talent i niezwykły potencjał, przeszedłszy na `ciemną stronę mocy`, ostatecznie wypala się wraz z nią.
Status dostępności:
Ślesin (ul. Kleczewska 15)
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 94(100)"1939/1945" (1 egz.)
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej